Kochani, dzięki za komcie. Wszystko czytamy i się cieszymy okropnie. Że kot nie ma jajek wiedzą już wszyscy ;) biedny kot, ale tak to już jest. Wracamy lotem którego numer zawiera chyba “1023” ale nie jestem pewien. Będziemy w wawie 25 lipca około 9:10 na terminalu 1. Ale ale. Kochani my przecież mamy rowery i będziemy musieli na nich wrócić do domu, więc nie będziemy mogli z Wami wrócić autobiustem. Więc szkoda Waszej fatygi chyba. Spotkamy się wszyscy na piwie (lub kilku piwach). No ale ja nie mówię że nie. Kwiaty mile widziane. Żartuję. Rano padało potwornie, ale namiot nie uronił ani kropelki do środka. Asia mówi że : widziała jeża, mewy i słyszała sowę. Ok lecę podładować komórkę jeszcze raz. Buziaki. Wieczorem coś napisze.