Wchodzimy do sklepu rowerowego, ja mam koszulkę z napisem ,,Kocham Aśkę’’. Młody sprzedawca po chwili milczenia pyta ni z tego ni z owego :

  • Przepraszam, czy pani ma na imię Joanna? - Asia nieco zaskoczona i zdenerwowana, poważnym tonem :
  • Tak, a o co chodzi?
  • No Asia, patrz jaką mam koszulkę - pokazałem jej na tiszert starając się rozładować tę dziwną sytuację. Swoją drogą wtedy musiało być ciepło… Nie to co teraz…