Hej! Piszę nowąa notkę, bo nie za bardzo mogę pisać komcie, bo kilobajty uciekajo. Strasznie się cieszę Maciek, że czytasz! Mamy więc kolejnego czytacza. Buty wywalimy jak tylko dojedziemy do Oszlo, tylko musimy im zrobić zdjęcie, bo to nie lada konstrukcja na druty, sznurki i klej kropelka. Mama : kuchcik zgodził się zostać kuchcikiem, bo ja jestem kapitanem, więc nie miał(a) wyboru. Kuchcik się spisuje, bo dziś zrobił(a) pyszne “ala spagetti”. Nawet żółty ser “x-price” był. Buziaki.